



Komiks pocisniety na konkursa, moj pierwszy komiksior narysowany od dwoch lat.
Scenariuisz pisal gosc znany w polswiatku komiksowym jako Bartosz Sztybor.
Dostalismy wyroznienie, jednoczenie inkasujac jakis miliard dolarow. Moja polowe wydam(koksu nie kupuje bo jako szef lokalnej mafii mam za darmo) na jakis maly domek w californi, wytwornie filmow porno sygnowanym moim nazwiskiem, i pole kukurydzy. Bo cholernie lubie kukurydze.
A no i moze sobie wkoncu kupie xboxa i jakies fajne gry.
Co do komiksu to jak zwykle wzialem sie na ostatnia chwile i po tym maratonie do dzis dzien boli mnie kregoslup. No i nie zdazylem zrobic calkiem sporu poprawek ktore planowalem. nic to, przynajmniej skonczylem na czas i jakos to wyglada. Sam sobie gratuluje.. Podczas rysowania sluchalem sobie kapelki Dananananaykroyd ktora bardzo dobrze dziala na bolacy mozg. A teraz leci the Dead Weather i kurde robi mnie ta plytka strasznie!